- Jak się czujesz?
- Dobrze. Szkoda, że już muszę wracać.
- Nie chcę żebyś wyjeżdżała.
- Ja też nie chcę Steven. Wpadniesz do mnie za niedługo?
- Chętnie. A...... będziemy gadali na skypie lub przez telefon, prawda?
- Jeśli chcesz...
- Ok. Cieszę się. Będę tęsknić Jodie- przytulił mnie bardzo mocno i dał całusa w czoło
- Ja też...
Steven odprowadził mnie pod hotel, w którym nocowała Kate i Eliza. Pomógł nam odnieść torby do auta. Niedługo później dziewczyny siedziały już w środku, a ja żegnałam się ze Steven'em. Chcę tu zostać, ale niestety nie mogę. Wsiadłam do samochodu i odjechałyśmy. Przez całą drogę myślałam o nim. Pisaliśmy ze sobą sms'y:
Po godzinie jazdy zatrzymałyśmy się w jakiejś restauracji, aby zjeść obiad. Zamówiłam sobie sałatkę. Była nawet dobra. Później znowu wsiadłyśmy do pojazdu i jechałyśmy dalej. Po kolejnych kilku godzinach dojechałyśmy pod mój dom. Tam czekał na mnie list od rodziców:
Droga Jodie, musimy zostać tutaj do końca wakcji.
Mamy nadzieję, że sobie poradzisz. Pieniądze na książki są
w kopercie pod komodą. Jeśli będziesz czegoś potrzebować
to pisz na moją komórkę. Kochamy cię!
~Mama
Czyli będę sama do końca wakacji? Hmm... Nawet fajnie. Czyli Steven może przyjechać! Muszę go o tym powiadomić. Pożegnałam dziewczyny i weszłam do domu. Brakowało mi go. Otworzyłam okna aby się wywietrzyło i puściłam muzykę. Leciały piosenki takie jak:
(1) , (2) , (3) , (4) , (5) . Rozpakowałam moje rzeczy. Gdy otwierałam ostatnią torbę, wypadła mała karteczka. Na niej napisane było:
Będziesz mieć wejściówkę Youtubera na MU!
Mam nadzieję, że się cieszysz ;)
~Steven
Wow! Jak się cieszę! Już nie mogę się doczekać tego Meet Up'a. To za niedługo. Może na ten czas zaproszę Steven'a do siebie? Będzie o wiele łatwiej. Zadzwonię do niego....
Odebrał od razu:
- Hej! Dojechałaś?
- Tak, tak Steven heh
- To dobrze.
- Mam dla ciebie propozycję nie do odrzucenia...
- No to słucham.
- Co ty na to żebyś przyjechał do mnie na czas Meet Up'a? Będziesz miał bliżej i wogóle. A poza tym możemy znów spędzić ze sobą więcej czasu. I dziękuję za to, że załatwiłeś mi wejściówkę Youtubera! Normalnie cię kocham!- zaczełam się śmiać
- Pewnie, że się zgadzam! Nie ma za co. A co z twoimi rodzicami?
- Tak się składa, że wyjechali na wakacje służbowe i wracają dopiero pod koniec, więc nie ma problemu.
- Ooo to fajnie. Do zobaczenia wkrótce.
- Pa!
Rozłączył się. Byłam strasznie zadowolona i "podjarana". Nie chciało mi się nic robić, a na sen było za wcześnie, więc wzięłam mojego laptopa i zaczęłam oglądać Youtube. Miałam co oglądać...
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Taki sobie króciutki ;) Komentujcie miśki! :*
Dłuższy pojawi się jutro lub w sobotę. Wreszcie rozdział kończy się nie na śnie, a na oglądaniu filmików. Wszystko przez moją przyjaciółkę, która zaczęła się bulwersować ;3 Masz Ruda i się ciesz ;) Papapa <3

.png)
Super :* czekam na next ♥♥♥♥
OdpowiedzUsuńHahah przyjaciółkę powiadasz? Czuję się zaszczycona :D Loffki <3
OdpowiedzUsuńPS. świetny rozdziałek <3